Zaktualizowano:
Viktoria Bernhardt
Spędziłam na Paxos pięć dni, chociaż początkowo planowałam tylko trzy. Pierwsze dwa dni poszły na zwiedzenie głównych plaż i miasteczek, ale potem zrozumiałam, że spieszyć się tutaj to grzech. Wyspa jest niewielka, można ją obejść w dzień, ale właśnie w tym niespiesznemu tempie tkwi cały urok.
Kiedy trzeciego dnia wynajęłam łódkę, zobaczyłam zatoczki, do których lądem w ogóle się nie dostaniesz. Jakieś sześć godzin pływałam między skałami, wpływałam do morskich jaskiń koło Antipaxos. Czwartego dnia po prostu chodziłam ścieżkami między gajami oliwnymi, zatrzymywałam się w tawernach, rozmawiałam z miejscowymi. Piąty był potrzebny, żeby wrócić do ulubionych miejsc.
Jeśli lubicie leżeć na plaży i nigdzie się nie spieszyć, cztery dni w zupełności wystarczą. Ale kiedy chcecie zwiedzić wyspę, popływać łódką, pochodzić pieszo i jeszcze zdążyć na Antipaxos, zaplanujcie pięć lub sześć dni. Mniej niż trzy dni wydaje mi się za mało, bo zdążycie tylko powierzchownie.
Jakie są minusy Paxos jako miejsca wypoczynku? Czytałam zachwycone opinie, ale chcę usłyszeć też obiektywne wady. Wybieramy między Paxos a Lefkadą na 4 dni — co wziąć pod uwagę przy wyborze?
Agnieszka
Przyjechałem na Paxos z Korfu na trzy dni, zostałem na siedem. Po prostu zarezerwowałem hotel w Gaios bez szczególnych planów, myślałem szybko obejrzeć wyspę i wrócić. Ale już wieczorem pierwszego dnia, siedząc w porcie przy kieliszku wina, poczułem, że tutaj jest inny rytm. Ludzie się nie śpieszą, kawiarnie pracują bez pośpiechu, nawet kelnerzy nie spieszą się z przynoszeniem rachunku.
Następnego dnia wziąłem skuter, objechalem całe wybrzeże. Zatrzymywałem się gdzie chciałem, schodziłem do małych plaż. Jakiś dziadek koło Loggos pokazał mi ścieżkę do punktu widokowego, skąd widać morze na kilka kilometrów. Potem poznałem parę Niemców, razem wynajęliśmy łódź do Antipaxos. Kolejne dwa dni poszły na to, żeby po prostu siedzieć w zatoczkach, czytać, pływać.
Trzy dni wystarczyłoby dla galochki, ale nie po to, żeby poczuć wyspę. Tutaj trzeba pozwolić sobie nic nie planować.
Nie lubię siedzieć w jednym miejscu długo, więc trzy dni na Paxos pasowały mi idealnie. Pierwszego dnia zwiedzałam Gaios, chodziłam po sklepikach, jadłam obiad w tawernie przy wodzie. Wieczorem przeszłam się do latarni morskiej, fotografowałam zachód słońca. Drugi dzień w całości poświęciłam plażom na zachodzie wyspy, gdzie woda ma ten sam niesamowity błękitny kolor jak na pocztówkach. Zeszłam do Erimitis, potem do Kipiadi. Woda tam była spokojna, ludzi niewielu.
Trzeciego dnia pojechałam na Antipaxos. Łódka kursuje regularnie, bilety kupiłam bezpośrednio na przystani. Tam są dwie plaże, Voutoumi i Vrika, obie z białym piaskiem i przezroczystą wodą. Zdążyłam wykąpać się na obu, wróciłam na Paxos wieczorem.
Może ktoś zechce zostać dłużej, ale mi tego wystarczyło, żeby zobaczyć główne atrakcje i się nie znudzić.
Werner Delwig
Wynająłem domek w Loggos na sześć dni, bo chciałem nie tylko odpocząć, ale poznać wyspę. Pierwsze dwa dni oswajalem się z okolicą, chodziłem pieszo wzdłuż wybrzeża, szukałem nieoczywistych ścieżek. Znalazłem kilka miejsc, gdzie można zejść do morza kamiennymi schodami, których, zdaje się, nikt nie używał od miesięcy.
Trzeciego dnia wziąłem w wynajem małą łódkę motorową. Bez licencji tutaj można sterować łódkami do określonej mocy, wszystko mi wyjaśnili na miejscu. Popłynąłem na południe, zajechałem do jaskiń, które widać tylko z wody. Następnego dnia powtórzyłem trasę, ale już na północ, do dzikich zatoczek. Woda tam ciemniejsza, skały wyższe.
Piątego dnia pojechałem na Antipaxos, tam też wziąłem łódkę na kilka godzin. Ostatniego dnia po prostu leżałem na plaży Monodendri, nigdzie się nie spieszyłem. Sześć dni okazało się komfortowe, zdążyłem wszystko co chciałem, bez pośpiechu.
Laura Rainer
Cztery dni wydały mi się optymalne. Nie goniłam za wszystkimi plażami, nie próbowałam wszędzie zdążyć. Przyjechałam w połowie maja, kiedy turystów jeszcze niewiele, i mogłam sobie pozwolić na powolność.
Pierwszego dnia aklimatyzowałam się, spacerując po Gaios, kupiłam produkty na lokalnym targu. Drugi i trzeci dzień poświęciłam plażom, ale nie więcej niż trzy godziny dziennie. Resztę czasu czytałam w hotelu, chodziłam po wioskach, wpadałam do tawern. Czwartego dnia pojechałam na Antipaxos, ale nie na cały dzień, tylko na kilka godzin rano. Wróciłam po południu, zdążyłam jeszcze raz przejść się po porcie.
Gdybym miała mniej czasu, czułabym, że się spieszę. Więcej niż pięć dni byłoby chyba za dużo, bo wyspa jest niewielka. Cztery dni dały możliwość relaksu, ale bez nudy.
Spędziłem na Paxos cały tydzień i ani razu nie żałowałem. Przyjechałem po intensywnym okresie pracy, chciałem po prostu wyłączyć głowę. Wyspa jest do tego idealna, nie ma tutaj nic, co rozpraszałoby uwagę czy wymagało zaangażowania.
Pierwsze trzy dni w ogóle niczego nie planowałem, budziłem się kiedy chciałem, jadłem śniadanie w kawiarni, szedłem na plażę. Potem przez kilka dni wynajmowałem skuter, jeździłem po wioskach, zatrzymywałem się przy kościołach, fotografowałem. Pewnego dnia wynająłem łódkę razem z kilkoma osobami, które spotkałem w tawernie, popłynęliśmy do Antipaxos i dookoła Paxos. Ostatnie dwa dni znowu po prostu siedziałem w Loggos, patrzyłem na morze, nic nie robiłem.
Tydzień tutaj nie wydaje się długi, jeśli nie oczekujesz od wyspy rozrywek czy aktywności. To miejsce po to, żeby po prostu być, bez programu.
Zobacz także inne odpowiedzi na pytania dotyczące tego tematu:
PRZYDATNE USŁUGI W JĘZYKU POLSKIM, Z KTÓRYCH REGULARNIE KORZYSTAMY PODCZAS NASZYCH PODRÓŻY
AUTORZY TEGO PRZEWODNIKA
Jestem zapalonym niezależnym podróżnikiem, travel bloggerem z ponad 10-letnim doświadczeniem
Podróżuję po Europie już od 8 lat. Tutaj dzielę się swoim doświadczeniem i przydatnymi poradami, jak wybrać dobrą wycieczkę fakultatywną i później nie pożałować
O AUTORACH
Dobrze widzieć Cię na mojej stronie! Mam nadzieję, że informacje, którymi się tu dzielę, przydadzą się Wam, bo uwielbiam nie tylko podróżować, ale także dzielić się własnymi doświadczeniami i odkryciami.
O nas i o tym, dlaczego prowadzimy ten Autorski Przewodnik po Chorwacji, napisaliśmy szczegółowo tutaj
AUTORZY TEGO PRZEWODNIKA
Jestem zapalonym niezależnym podróżnikiem, travel bloggerem z ponad 10-letnim doświadczeniem
Podróżuję po Europie już od 8 lat. Tutaj dzielę się swoim doświadczeniem i przydatnymi poradami, jak wybrać dobrą wycieczkę fakultatywną i później nie pożałować
O AUTORACH
Dobrze widzieć Cię na mojej stronie! Mam nadzieję, że informacje, którymi się tu dzielę, przydadzą się Wam, bo uwielbiam nie tylko podróżować, ale także dzielić się własnymi doświadczeniami i odkryciami.
O nas i o tym, dlaczego prowadzimy ten Autorski Przewodnik po Chorwacji, napisaliśmy szczegółowo tutaj