Zaktualizowano:
Spędziłam na Paxos pięć dni w maju i było to absolutne przeciwieństwo hałaśliwych greckich kurortów. Wyspa jest malutka, więc plan działania prosty: wynająć łódkę albo skuter i objechać zatoczki. Wybrałam łódkę, bo właśnie z wody widać piękno zachodniego wybrzeża z jego jaskiniami. Niebieskie jaskinie koło Gaios robią wrażenie kolorem wody, ale lepiej płynąć tam rano, zanim napadną wycieczkowce z Korfu.
Po samej wyspie jeździłam pieszo i autobusem między trzema wioskami. Loggos spodobał mi się najbardziej przez tawerny bezpośrednio nad wodą, gdzie można siedzieć wieczorem z kieliszkiem białego wina. Lakka też ładna, ale jest tam więcej jachtów i turystów. W Gaios znalazłam kilka sklepików z lokalną oliwą i miodem, które wiozłam do domu jako prezenty.
Jeśli lubisz chodzić pieszo, na wyspie są ścieżki przez gaje oliwne. Przeszłam szlak od Loggos do Lakka brzegiem, zajęło to ze dwie godziny, ale widoki są tego warte. Obuwie bierz wygodne, bo ścieżka kamieniста. Kolejnego dnia po prostu leżałam na plaży Mongonissi, gdzie prawie nikogo nie było, tylko kilku miejscowych.
Ile kosztuje prom z Korfu na Paxos, jeśli jedzie się samodzielnie, bez wycieczki? Chcemy spędzić na Paxos cały dzień i pochodzić według własnej trasy. Cena podawana jest za osobę, czy są jakieś bilety rodzinne?
Tomasz
Werner Delwig
Kiedy przyjechałem na Paxos, doradzono mi, żebym nie skupiał się tylko na samej wyspie, a od razu wziął łódkę i popłynął do Antipaxos. Wynająłem małą motorówkę na dzień, choć doświadczenia w sterowaniu nie miałem jakiegoś szczególnego. Właściciel wypożyczalni pokazał na mapie, dokąd płynąć, i ruszyłem. Droga zajęła ze dwadzieścia minut, morze było spokojne.
Antipaxos słynie z plaż Voutumi i Vrika. Przycumowałem przy Vrice, woda tam rzeczywiście turkusowa, jak na pocztówkach. Ludzi było niewiele, bo przyjechałem wcześnie. Później zaczęły podpływać wycieczkowce, więc przepłynąłem do Voutumi. Tam jeszcze lepiej, bo plaża dłuższa i jest tawerna, gdzie można zjeść świeżą rybę. Przesiedziałem tam do południa, potem popływałem z maską koło skał. W drodze powrotnej wstąpiłem do jednej z jaskiń po zachodniej stronie Paxos, tam woda wręcz świeci się od środka.
Na Paxos najbardziej zapadły mi w pamięć wieczorne spacery między wioskami. Mieszkałam w Lakce, a wieczorami chodziłam pieszo do Loggos. Droga biegnie wzdłuż zatoki, koło drzew oliwnych i starych kamiennych domów. Spacer zajmował około godziny, ale nigdy się nie spieszyłam. Po drodze zatrzymywałam się, patrzyłam na jachty w zatoce, czasem wchodziłam do małych kościółków.
W Loggos zawsze jadłam kolację w jednej z tawern bezpośrednio nad wodą. Podają tam ośmiornicy z grilla i lokalną rybę, którą rybacy przywożą codziennie. Pewnego wieczoru siedziałam tam do późna, piłam wino i obserwowałam, jak słońce zachodzi za horyzontem. Atmosfera na wyspie spokojna, nikt nigdzie się nie spieszy. Odwiedziłam też kilka gajów oliwnych, gdzie miejscowi wciąż zbierają plony ręcznie. W jednym z nich dali mi spróbować świeżej oliwy z chlebem.
Przyjechałem na Paxos ze względu na nurkowanie. Czytałem, że są tam świetne warunki do divingu, szczególnie przy zachodnim wybrzeżu. Zatrzymałem się w Gaios i znalazłem małe centrum nurkowe, gdzie zorganizowali mi kilka zanurzeń. Pierwsze było przy jaskiniach niedaleko Tripitos. Widoczność pod wodą jakieś trzydzieści metrów, woda przezroczysta jak szkło.
Podczas drugiego nurkowania nurkowaliśmy przy skałach, gdzie żyją ośmiornice i mureny. Instruktor pokazał mi podwodny tunel, przez który można przepłynąć, jeśli nie boisz się zamkniętych przestrzeni. Przepłynąłem, w środku ciemno, ale na wyjściu światło przebija się przez wodę i tworzy niesamowity efekt. Kolejne miejsce, gdzie byliśmy, było przy południowym krańcu wyspy, tam na dnie leżą szczątki starego statku, porośnięte glonami.
Viktoria Bernhardt
Wzięłam skuter w wynajem na trzy dni i jeździłam po całej wyspie. Paxos jest na tyle mały, że w dzień można objechać wszystkie drogi, ale ja rozciągnęłam sobie przyjemność. Najpierw pojechałam na południe, do zatoki Mongonissi. Jest tam niewielka plaża, do której prowadzi wąska ścieżka. Zostawiłam skuter na górze i zeszłam w dół. Ludzi nie było w ogóle, tylko ja i morze.
Następnego dnia pojechałam na północ, do cypla koło Lakki. Znajduje się tam stara wenecka forteca, jest wpółzburzona, ale roztacza się z niej widok na całą zatokę. Po drodze zatrzymywałam się w kilku wioskach, piłam kawę w lokalnych kafejkach. W Magazia znalazłam małą piekarnię, gdzie pieczą tradycyjne ciasta ze szpinakiem. Ostatniego dnia po prostu jeździłam bez planu, zajeżdżałam do gajów oliwnych, fotografowałam stare młyny. Na Paxos nie ma wielkich zabytków, ale właśnie w tym jego urok.
Bruno Planck
Nie wynajmowałem łódki sam, tylko pojechałem na zorganizowaną wycieczkę morską z Gaios. Kuter zabierał grupę rano i wiózł nas wzdłuż zachodniego wybrzeża. Pierwszy przystanek był przy Niebieskich Jaskiniach, gdzie wpływaliśmy do środka łódką. Światło pada tam przez otwory w skałach i robi wodę niewiarygodnie niebieską. Przewodnik opowiadał historie o piratach, którzy chowali się w tych jaskiniach.
Potem popłynęliśmy do Antipaxos, gdzie był postój na kilka godzin. Pływałem z maską przy plaży Vrika, widziałem jeżowce i drobne rybki. Jedliśmy obiad w tawernie na brzegu, smacznie karmili. W drodze powrotnej wstępowaliśmy jeszcze do jednej jaskini, mniejszej od poprzedniej, ale można było poskakać do wody z łódki. Wycieczka trwała cały dzień, wróciliśmy wieczorem zmęczeni, ale zadowoleni.
Zobacz także inne odpowiedzi na pytania dotyczące tego tematu:
PRZYDATNE USŁUGI W JĘZYKU POLSKIM, Z KTÓRYCH REGULARNIE KORZYSTAMY PODCZAS NASZYCH PODRÓŻY
AUTORZY TEGO PRZEWODNIKA
Jestem zapalonym niezależnym podróżnikiem, travel bloggerem z ponad 10-letnim doświadczeniem
Podróżuję po Europie już od 8 lat. Tutaj dzielę się swoim doświadczeniem i przydatnymi poradami, jak wybrać dobrą wycieczkę fakultatywną i później nie pożałować
O AUTORACH
Dobrze widzieć Cię na mojej stronie! Mam nadzieję, że informacje, którymi się tu dzielę, przydadzą się Wam, bo uwielbiam nie tylko podróżować, ale także dzielić się własnymi doświadczeniami i odkryciami.
O nas i o tym, dlaczego prowadzimy ten Autorski Przewodnik po Chorwacji, napisaliśmy szczegółowo tutaj
AUTORZY TEGO PRZEWODNIKA
Jestem zapalonym niezależnym podróżnikiem, travel bloggerem z ponad 10-letnim doświadczeniem
Podróżuję po Europie już od 8 lat. Tutaj dzielę się swoim doświadczeniem i przydatnymi poradami, jak wybrać dobrą wycieczkę fakultatywną i później nie pożałować
O AUTORACH
Dobrze widzieć Cię na mojej stronie! Mam nadzieję, że informacje, którymi się tu dzielę, przydadzą się Wam, bo uwielbiam nie tylko podróżować, ale także dzielić się własnymi doświadczeniami i odkryciami.
O nas i o tym, dlaczego prowadzimy ten Autorski Przewodnik po Chorwacji, napisaliśmy szczegółowo tutaj