Zaktualizowano:
Viktoria Bernhardt
Kiedy pierwszy raz trafiłam do Knossos, przewodniczka opowiadała o micie, który wszyscy Grecy znają od dzieciństwa. Król Minos, syn Zeusa i Europy, kiedyś tu rządził. Posejdon podarował mu białego byka, ale Minos nie chciał złożyć go w ofierze i zatrzymał dla siebie. Za to bóg morza zemścił się okrutnie: żona króla Pazyfae zakochała się w byku i urodziła Minotaura, pół-człowieka, pół-byka.
Minos kazał Dedalowi zbudować labirynt pod pałacem, żeby ukryć tam potwora. Co roku Ateny musiały przysyłać siedmiu młodzieńców i siedem dziewcząt na pożarcie dla bestii. Tezeusz, ateński bohater, wyruszył tu, żeby zabić Minotaura. Ariadna, córka Minosa, zakochała się w nim i dała mu kłębek nici, dzięki któremu znalazł wyjście z labiryntu po zwycięstwie.
Chodząc pałacowymi korytarzami rozumiałam, dlaczego narodziła się legenda o labiryncie. Setki pokoi, przejść, schodów bez logiki. Archeolodzy mówią, że same wykopaliska zainspirowały Greków do tych mitów, bo pałac naprawdę przypomina nieskończony labirynt.
Co dokładnie przedstawiają sobą ruiny mitycznego pałacu w Knossos? Czy zostały tam prawdziwe starożytne mury, czy to wszystko jest rekonstrukcją? Widziałam zdjęcia z jaskrawymi kolumnami i wydaje mi się, że to jest zbyt nowe jak na starożytność.
Andrzej
Werner Delwig
Czytałem o Minosie przed wyjazdem i byłem zdziwiony, ile różnych wersji o nim istnieje. W jednych mitach jest mądrym królem i prawodawcą, w innych – okrutnym tyranem. Homer pisał, że Minos co dziewięć lat wspinał się na górę Ida, żeby rozmawiać z Zeusem i otrzymywać od niego rozkazy do rządzenia.
Po śmierci Minos został jednym z trzech sędziów podziemnego królestwa Hadesu, gdzie określał los zmarłych dusz. To pokazuje, jak szanowaną postacią był u starożytnych Greków. Pałac w Knossos uważany był za centrum całej cywilizacji minojskiej, której nazwę zresztą nadano właśnie od imienia Minosa. Stojąc przy sali tronowej, gdzie archeolodzy znaleźli kamienny tron, wyobrażałem sobie, jak mogły tu odbywać się te same rytuały komunikacji z bogami.
Laura Rainer
Mnie zawsze fascynowała historia Dedala, mistrza, którego Minos trzymał na Krecie praktycznie w niewoli. Dedal zbudował nie tylko labirynt, ale i mnóstwo mechanicznych cudów dla króla. Kiedy Minos dowiedział się, że to właśnie Dedal pomógł Tezeuszowi uciec, podpowiadając Ariadnie pomysł z nicią, uwięził mistrza razem z synem Ikarem w wysokiej wieży. Dedal wykonał skrzydła z piór i wosku dla siebie i syna, i odlecieli z wyspy.
Widziałam w muzeum w Heraklionie przedstawienia tej sceny na starożytnych freskach. Ikar, jak wiadomo, nie posłuchał ojca, wzniósł się zbyt blisko słońca, wosk stopniał i spadł do morza. Dedal doleciał do Sycylii. Przewodniczka opowiadała, że Kreteńczycy do dziś są dumni z tego mitu, bo symbolizuje ludzką pomysłowość i dążenie do wolności, choć ostrzega też przed pychą.
Pałac w Knossos związany jest z mitem o Europie, fenickiej księżniczce, którą Zeus porwał w postaci białego byka. Przepłynął z nią morze na Kretę i przyprowadził właśnie tutaj, do miejsca, gdzie później powstało Knossos. Z ich związku narodziło się trzech synów, wśród których był Minos. Słyszałem tę historię od miejscowej kobiety w kawiarni niedaleko wykopalisk, opowiadała tak emocjonalnie, jakby to się wydarzyło wczoraj. Dla Kreteńczyków te mity są żywe, są częścią ich tożsamości. Europa została pierwszą królową Krety, a cała Europa została nazwana na jej cześć. Stojąc wśród ruin rozumiesz skalę tego, jak starożytna mitologia ukształtowała współczesną kulturę.
Bruno Planck
W Knossos opowiedziano mi o Talosie, mniej znanej postaci z minojskich legend. Był to brązowy olbrzym, którego Zeus lub Hefajstos podarował Minosowi do strzeżenia Krety. Talos obchodził wyspę trzy razy dziennie, pilnował, żeby obcy nie lądowali na brzegu. Jeśli widział wrogów, rozpalał się do czerwoności i obejmował ich, paląc żywcem.
Olbrzym miał jedno słabe miejsce: żyłę na kostce, zamkniętą brązowym gwoździem. Medea, czarodziejka, która towarzyszyła Argonautom, oczarowała Talosa albo wyrwała ten gwóźdź i cała krew z niego wyciekła. Olbrzym upadł i zginął. Ten mit prawdopodobnie odzwierciedlał strach żeglarzy przed kreteńską potęgą morską. Miejscowi mówią, że w niektórych jaskiniach na wybrzeżu nadal można znaleźć brązowe odłamki, choć to raczej żart dla turystów.
Zobacz także inne odpowiedzi na pytania dotyczące tego tematu:
PRZYDATNE USŁUGI W JĘZYKU POLSKIM, Z KTÓRYCH REGULARNIE KORZYSTAMY PODCZAS NASZYCH PODRÓŻY
AUTORZY TEGO PRZEWODNIKA
Jestem zapalonym niezależnym podróżnikiem, travel bloggerem z ponad 10-letnim doświadczeniem
Podróżuję po Europie już od 8 lat. Tutaj dzielę się swoim doświadczeniem i przydatnymi poradami, jak wybrać dobrą wycieczkę fakultatywną i później nie pożałować
O AUTORACH
Dobrze widzieć Cię na mojej stronie! Mam nadzieję, że informacje, którymi się tu dzielę, przydadzą się Wam, bo uwielbiam nie tylko podróżować, ale także dzielić się własnymi doświadczeniami i odkryciami.
O nas i o tym, dlaczego prowadzimy ten Autorski Przewodnik po Chorwacji, napisaliśmy szczegółowo tutaj
AUTORZY TEGO PRZEWODNIKA
Jestem zapalonym niezależnym podróżnikiem, travel bloggerem z ponad 10-letnim doświadczeniem
Podróżuję po Europie już od 8 lat. Tutaj dzielę się swoim doświadczeniem i przydatnymi poradami, jak wybrać dobrą wycieczkę fakultatywną i później nie pożałować
O AUTORACH
Dobrze widzieć Cię na mojej stronie! Mam nadzieję, że informacje, którymi się tu dzielę, przydadzą się Wam, bo uwielbiam nie tylko podróżować, ale także dzielić się własnymi doświadczeniami i odkryciami.
O nas i o tym, dlaczego prowadzimy ten Autorski Przewodnik po Chorwacji, napisaliśmy szczegółowo tutaj