Zaktualizowano:
Przyjechałem do Knossos w kwietniu, kiedy turystów jeszcze nie było zbyt wielu. Pałac naprawdę robi wrażenie, choć trzeba rozumieć, że część tego, co się widzi, to rekonstrukcja z początku dwudziestego wieku. Archeolog Arthur Evans odbudował niektóre kolumny i freski, dlatego historycy do dziś spierają się, na ile dokładnie oddał oryginalny wygląd.
Podobało mi się chodzenie między salami i próba wyobrażenia sobie, jak żyli tu ludzie cztery tysiące lat temu. Sala tronowa, pomieszczenia magazynowe z ogromnymi glinianymi naczyniami, pozostałości wodociągów. To wszystko naprawdę pomaga poczuć skalę cywilizacji minojskiej. Przewodnik opowiadał o micie o Minotaurze, pokazywał, gdzie mógł być ten słynny labirynt.
Bilet kosztował mnie dwadzieścia pięć euro łącznie z muzeum archeologicznym w Heraklionie. Jeśli połączyć oba miejsca w jeden dzień, to obraz jest pełniejszy. W muzeum przechowywane są oryginalne freski i artefakty znalezione podczas wykopalisk. Lepiej przyjeżdżać rano albo po południu, bo w samo południe upał jest nieznośny, a cienia tam praktycznie nie ma.
Czy możecie powiedzieć, w które dni Knossos jest zamknięte dla zwiedzających? Przyjeżdżamy na początku maja i chciałabym wcześniej wiedzieć, kiedy tam są dni wolne, żeby nie przyjechać na próżno. Czy może jest otwarte codziennie?
Tomasz
Byłam w Knossos w maju, w majówkę. Ludzi było tyle, że musiałam czekać przy wejściu z dwadzieścia minut. Pałac jest duży, ale popularne miejsca typu sala tronowa czy freski z delfinami były cały czas oblegane przez grupy z przewodnikami. Próbowałam zrobić zdjęcia bez cudzych głów w kadrze, ale to prawie niemożliwe.
Mimo to miejsce naprawdę wyjątkowe. Kiedy stoisz pośród tych starożytnych murów i patrzysz na góry wokół, rozumiesz, dlaczego właśnie tutaj powstała jedna z pierwszych europejskich cywilizacji. Zapamiętałam czerwone kolumny, wyglądają bardzo niezwykle w porównaniu z klasyczną grecką architekturą. Gdybym planowała wyjazd od nowa, wybrałabym wczesny ranek albo w ogóle poza sezonem.
Laura Rainer
Na początku chciałam zwiedzać sama, ale przy wejściu wzięłam audioguide i nie żałowałam. Bez wyjaśnień Knossos wygląda jak kupa kamieni z kilkoma odbudowanymi kolumnami. Kiedy dowiadujesz się historii każdego pomieszczenia, wszystko nabiera sensu.
Przewodnik opowiedział o systemie wentylacji, o tym, jak Minojczycy przechowywali produkty w ogromnych dzbanach wyższych od człowieka. Pokazał miejsce, gdzie znaleziono freski z akrobatami skaczącymi przez byki. Spędziłam tam jakieś dwie godziny i nie czułam, że to za dużo. Temperatura była z trzydzieści stopni, więc wzięłam ze sobą butelkę wody i kapelusz, bo schować się praktycznie nie ma gdzie.
Mieszkałem w Malii, to jakieś trzydzieści kilometrów od Knossos. Postanowiłem pojechać na dzień, żeby nie tylko na plaży leżeć cały tydzień. Dojechałem autobusem do Heraklionu, stamtąd taksówką do pałacu. Generalnie można było jeszcze busem, ale nie chciało mi się rozkminać rozkładu jazdy.
Pałac mi się podobał, choć nie jestem fanem archeologii. Ciekawe było zobaczyć, jak ludzie budowali tak skomplikowane konstrukcje bez nowoczesnych technologii. Po Knossos wszedłem do muzeum, tam klimatyzacja działała na full, co po upale było jak balsam. Wieczorem wróciłem na wybrzeże i się wykąpałem. Jeśli jesteś na Krecie tydzień czy dłużej, jeden dzień spokojnie można przeznaczyć na program kulturalny.
Werner Delwig
Szczerze mówiąc, wyobrażałem sobie Knossos jako coś bardziej monumentalnego. Może zdjęcia w internecie stworzyły zawyżone oczekiwania. Kiedy przyjechałem, zobaczyłem, że naprawdę zachowało się nie aż tak dużo. Te słynne czerwone kolumny i malowidła – to robota konserwatorów sprzed stu lat.
Trochę mnie rozczarowało, że nie można wejść do większości pomieszczeń. Stoisz za barierką i patrzysz z daleka. Chociaż rozumiem, że inaczej wszystko zostałoby zdeptane w parę lat. Najbardziej zapamiętałem widok na dolinę, stamtąd widać, jak korzystnie usytuowany był pałac. Gdybym planował wyjazd ponownie, może wybrałbym Fajstos albo Zakros, tam mniej ludzi i atmosfera spokojniejsza.
Czytałam o kulturze minojskiej jeszcze na uniwersytecie, więc dla mnie Knossos był marzeniem. Kiedy w końcu się tam dostałam, czułam jakieś wzruszenie. Chodziłam powoli, oglądałam każdy detal. Szczególnie zrobiła na mnie wrażenie kanalizacja, mieli bieżącą wodę w epoce, kiedy w Europie jeszcze mieszkano w jaskiniach.
Freski z kobietami w skomplikowanych fryzurach, z niebieskimi małpami, z procesjami – wszystko to przechowywane jest w muzeum, ale kopie na miejscu też dają wyobrażenie o poziomie sztuki. Spędziłam tam prawie trzy godziny, potem jeszcze dwie w muzeum. Jeśli nie interesujesz się archeologią, może wystarczy godzina. Ale dla mnie to był jeden z najjaśniejszych dni całej podróży.
Zobacz także inne odpowiedzi na pytania dotyczące tego tematu:
PRZYDATNE USŁUGI W JĘZYKU POLSKIM, Z KTÓRYCH REGULARNIE KORZYSTAMY PODCZAS NASZYCH PODRÓŻY
AUTORZY TEGO PRZEWODNIKA
Jestem zapalonym niezależnym podróżnikiem, travel bloggerem z ponad 10-letnim doświadczeniem
Podróżuję po Europie już od 8 lat. Tutaj dzielę się swoim doświadczeniem i przydatnymi poradami, jak wybrać dobrą wycieczkę fakultatywną i później nie pożałować
O AUTORACH
Dobrze widzieć Cię na mojej stronie! Mam nadzieję, że informacje, którymi się tu dzielę, przydadzą się Wam, bo uwielbiam nie tylko podróżować, ale także dzielić się własnymi doświadczeniami i odkryciami.
O nas i o tym, dlaczego prowadzimy ten Autorski Przewodnik po Chorwacji, napisaliśmy szczegółowo tutaj
AUTORZY TEGO PRZEWODNIKA
Jestem zapalonym niezależnym podróżnikiem, travel bloggerem z ponad 10-letnim doświadczeniem
Podróżuję po Europie już od 8 lat. Tutaj dzielę się swoim doświadczeniem i przydatnymi poradami, jak wybrać dobrą wycieczkę fakultatywną i później nie pożałować
O AUTORACH
Dobrze widzieć Cię na mojej stronie! Mam nadzieję, że informacje, którymi się tu dzielę, przydadzą się Wam, bo uwielbiam nie tylko podróżować, ale także dzielić się własnymi doświadczeniami i odkryciami.
O nas i o tym, dlaczego prowadzimy ten Autorski Przewodnik po Chorwacji, napisaliśmy szczegółowo tutaj