Zaktualizowano:
Byłam w Meteorach w zeszłym czerwcu i na początku też uznałam, że sandały będą w sam raz. Pierwsze dwadzieścia minut było super, dopóki nie zaczęły się schody. Tam kamień jest wypolerowany milionami stóp, miejscami nierówny, a podejścia dość strome. W sandałach na płaskiej podeszwie czułam każdą nierówność, stopy szybko się zmęczyły.
Jeśli masz sandały trekkingowe z usztywnioną pięta i grubą profilowaną podeszwą, możesz spróbować. Ale zwykłe plażowe czy klapki to zdecydowanie nie opcja. Widziałam kobietę, która szła do monasteru Varlaamu w japonkach – po prostu męczyła się przy zejściu w dół.
Lepiej wziąć buty sportowe albo trekkingowe. W nich czujesz się o wiele pewniej na nierównych powierzchniach, zwłaszcza jeśli planujesz odwiedzić kilka monasterów w ciągu dnia. Ja po obiedzie przezułam się w buty sportowe, które wzięłam na wszelki wypadek, i różnica była kolosalna.
Może być również przydatne:
Polecamy zapoznać się ze wszystkimi możliwościami wycieczek do Meteorów z różnych miast: wycieczki z Aten od 80 euro; wycieczki z Kalambaki od 28 euro; wycieczki z Kastraki od 32 euro; wycieczki z Salonik od 59 euro.
Tym, którzy wypoczywają w Atenach, a chcą odwiedzić Meteory, radzimy zarezerwować jednodniową wycieczkę do monasterów z wizytą w jaskiniach pustelników oraz obiadem od 89 euro.
Warto również przeczytać na naszej stronie: Meteory w Grecji: сzy warto? (gdzie się znajdują i jak się tam dostać, wycieczki, co można zobaczyć podczas wizyty, najlepsze miejsca na zdjęcia, hotele w pobliżu); Wycieczki z Salonik (gdzie pojechać, ile zapłacić i co zobaczyć — praktyczny przewodnik z wyjazdów do Meteorów, na górę Olimp oraz inne kierunki turystyczne).
Czy można chodzić po Meteorach w sandałach? Planuję wygodne trekkingowe sandały, nie klapki. Czy tam obowiązkowo trzeba mieć zamknięte buty — zarówno ze względów bezpieczeństwa na schodach, jak i z powodu zasad w klasztorach? A może ktoś wie, jakie buty są najbardziej praktyczne?
Monika
Pytanie nie brzmi: sandały czy nie, tylko jakie sandały. Chodziłem w trekkingowych Teva z zamkniętymi palcami i świetnie trzymały stopę. Podeszwa miękka, ale gruba, z porządnym bieżnikiem. Przeszedłem wszystkie sześć monasterów w dwa dni bez żadnego problemu.
Jeśli masz lekkie letnie sandały na cienkiej podeszwie, będziesz czuć każdy kamyk. Poza tym w niektórych miejscach ścieżki są wąskie, można się potknąć albo skręcić nogę. Ja bym nie ryzykował w czymś bez odpowiedniego usztywnienia. Jeszcze jedna sprawa: w samych monasterach podłogi często są zimne, kamienne, boso się nie pochodziło, a w sandałach można.
Byłam w Meteorach w ramach wycieczki, przewodnik od razu ostrzegł w kwestii obuwia. Powiedział, że sandały są możliwe, ale tylko turystyczne z paskami. Wzięłam i sandały, i buty sportowe. Rano wyszłam w sandałach, bo było gorąco.
Podejście do Wielkiego Meteoru okazało się trudniejsze niż myślałam. Nie że niemożliwe, ale stopy w sandałach są cały czas napięte, żeby utrzymać równowagę. Po drugim monasterze wróciłam do autobusu i się przezułam. W butach sportowych o wiele wygodniej, choć cieplej. Za to zejścia już niestraszne. Gdybym wzięła tylko sandały, żałowałabym.
Przyjechałem w zwykłych skórzanych sandałach, bo myślałem, że tam się po prostu ogląda monastery i tyle. Okazało się, że trzeba pokonywać prawdziwe podejścia po starożytnych schodach. Kamienie wytarte, czasem wilgotne od porannej rosy. Dwa razy o mało nie upadłem przy zejściu z Rusanu.
Sandały się ślizgały, pięta wyjeżdżała na zewnątrz na zakrętach. Po trzech godzinach chodzenia zaczęły boleć stopy, bo podeszwa cienka i zero amortyzacji. Następnego dnia kupiłem w lokalnym sklepiku zwykłe buty sportowe za dwadzieścia euro. Różnica jak między niebem a ziemią.
Chodziłam w sandałach Keen, mam je do trekkingu. Normalnie przeszłam wszystkie szlaki, choć parę razy czułam, że buty byłyby bezpieczniejsze. Szczególnie gdy idziesz ścieżką między monasterami Varlaam a Wielkim Meteorem, tam są odcinki z drobnym kamieniem. W sandałach może wpaść pod pasek i obtrzeć.
Zaleta sandałów w upale jest oczywista: stopy oddychają, nie pocisz się tak bardzo. Ale jeśli zacznie padać albo ziemia jest wilgotna, lepiej mieć coś zamkniętego. Byłam w lipcu, kiedy sucho, więc się udało. Zimą czy wiosną sandały w ogóle nie wchodzą w grę, tam może być zimno i wietrznie na wysokości.
Przewodnik poradził mi lekkie buty trekkingowe i cieszę się, że posłuchałem. Ścieżki miejscami strome, schody nierówne, gdzie w jedną stronę szerokie, gdzie w drugą wąskie. W sandałach na pewno bym skręcił nogę albo zetarł pięty do krwi.
Jeszcze jedna sprawa: jeśli idziesz wcześnie rano lub późnym wieczorem, na kamieniach może być rosa. Widziałem parę turystów w sandałach, którzy stąpali ostrożnie jakby po lodzie. Ja miałem suche i ciepłe stopy, nic nie przeszkadzało cieszyć się widokami. Sandały zostaw na spacery po mieście po zwiedzaniu monasterów.
Zobacz też inne odpowiedzi na pytania na ten temat:
Może być również przydatne:
Polecamy zapoznać się ze wszystkimi możliwościami wycieczek do Meteorów z różnych miast: wycieczki z Aten od 80 euro; wycieczki z Kalambaki od 28 euro; wycieczki z Kastraki od 32 euro; wycieczki z Salonik od 59 euro.
Tym, którzy wypoczywają w Atenach, a chcą odwiedzić Meteory, radzimy zarezerwować jednodniową wycieczkę do monasterów z wizytą w jaskiniach pustelników oraz obiadem od 89 euro.
Warto również przeczytać na naszej stronie: Meteory w Grecji: сzy warto? (gdzie się znajdują i jak się tam dostać, wycieczki, co można zobaczyć podczas wizyty, najlepsze miejsca na zdjęcia, hotele w pobliżu); Wycieczki z Salonik (gdzie pojechać, ile zapłacić i co zobaczyć — praktyczny przewodnik z wyjazdów do Meteorów, na górę Olimp oraz inne kierunki turystyczne).
PRZYDATNE USŁUGI W JĘZYKU POLSKIM, Z KTÓRYCH REGULARNIE KORZYSTAMY PODCZAS NASZYCH PODRÓŻY
AUTORZY TEGO PRZEWODNIKA
Jestem zapalonym niezależnym podróżnikiem, travel bloggerem z ponad 10-letnim doświadczeniem
Podróżuję po Europie już od 8 lat. Tutaj dzielę się swoim doświadczeniem i przydatnymi poradami, jak wybrać dobrą wycieczkę fakultatywną i później nie pożałować
O AUTORACH
Dobrze widzieć Cię na mojej stronie! Mam nadzieję, że informacje, którymi się tu dzielę, przydadzą się Wam, bo uwielbiam nie tylko podróżować, ale także dzielić się własnymi doświadczeniami i odkryciami.
O nas i o tym, dlaczego prowadzimy ten Autorski Przewodnik po Chorwacji, napisaliśmy szczegółowo tutaj
AUTORZY TEGO PRZEWODNIKA
Jestem zapalonym niezależnym podróżnikiem, travel bloggerem z ponad 10-letnim doświadczeniem
Podróżuję po Europie już od 8 lat. Tutaj dzielę się swoim doświadczeniem i przydatnymi poradami, jak wybrać dobrą wycieczkę fakultatywną i później nie pożałować
O AUTORACH
Dobrze widzieć Cię na mojej stronie! Mam nadzieję, że informacje, którymi się tu dzielę, przydadzą się Wam, bo uwielbiam nie tylko podróżować, ale także dzielić się własnymi doświadczeniami i odkryciami.
O nas i o tym, dlaczego prowadzimy ten Autorski Przewodnik po Chorwacji, napisaliśmy szczegółowo tutaj