0%
Grecja 2025
autorski przewodnik turystyczny

Jaka jest trasa Wąwozu Samaria?

Zaktualizowano:

Od wejścia z płaskowyżu do wyjścia na wybrzeżu

Najlepsza odpowiedź:

Bruno Planck

Trasa zaczyna się na płaskowyżu Omalos, skąd schodzi się w dół przez las. Ruszyłem wcześnie rano, gdzieś koło szóstej, bo chciałem zdążyć przed upałami. Pierwsze kilka kilometrów prowadzi wśród sosnowego lasu, ścieżka kamienista, ale jeszcze dość łagodna. Gdzieś na czwartym kilometrze docierasz do najwęższego miejsca, które nazywają Żelazną Bramą. Tam skały z obu stron stoją tak blisko, że nieba prawie nie widać, a szerokość przejścia metrów pięć, nie więcej.

Po tym wąwóz stopniowo się rozszerza, ścieżka staje się bardziej równa. Przeszedłem obok opuszczonej wsi Samaria, tam został stary kościół i kilka budynków. Ogółem od wejścia do wioski Agia Roumeli na wybrzeżu wychodzi szesnaście kilometrów. Ostatnie trzy kilometry idą już poza wąwozem, po otwartym terenie pod słońcem, i właśnie tam najbardziej się zmęczyłem. Na wyjściu pokazujesz bilet strażnikom, a potem można zejść nad morze albo czekać na prom.

Obuwie koniecznie mocne, bo kamienie wszędzie. Widziałem ludzi w trampkach z cienką podeszwą, potem ledwo szli.

Odpowiedź dodana: 2026-05-27
Pytanie:

Jaka jest trasa Wąwozu Samaria?

Jak dojechać do wąwozu Samaria samodzielnie? Będziemy mieszkać w Chanii, nie mamy własnego samochodu. Czy są autobusy, czy trzeba brać wycieczkę? A jeśli autobusy — skąd odjeżdżają i o której, żeby zdążyć przejść wąwóz w ciągu jednego dnia?

Joanna

Andrzej

Zejście przez las i wąskie gardło skał

Viktoria Bernhardt

Kiedy przyjechałam na płaskowyż Omalos, jeszcze świtało. Autobus z Chanii przywiózł nas o piątej rano, żeby zdążyć przejść wąwóz w ciągu dnia. Zejście zaczyna się od drewnianych schodów, które prowadzą w dół stromą serpentynę. Pierwsze dwa kilometry szłam przez las iglasty, powietrze chłodne, pachnie żywicą. Ścieżka wąska, czasami trzeba było przycisnąć się do skały, kiedy na spotkanie wspinali się strażnicy.

Gdzieś na piątym kilometrze zobaczyłam Żelazną Bramę. Tam ściany wąwozu zbliżają się tak, że widać tylko wąski pas nieba. Szłam powoli, bo pod nogami kamienie mokre od źródła, które płynie pośrodku. Po tym miejscu wąwóz się rozszerza, pojawiają się otwarte odcinki z trawą. Przeszłam obok ruin starej wsi, tam tylko kamienne ściany zostały.

Do Agia Roumeli wyszłam gdzieś po sześciu godzinach. Ostatni odcinek prowadzi już przez suchą dolinę bez cienia, słońce piekło niemiłosiernie.

Odpowiedź dodana: 2026-05-29

Szesnaście kilometrów w dół kamienną ścieżką

Przechodziłem wąwóz w maju, kiedy jeszcze płyną strumyki po wiosennych deszczach. Wejście na płaskowyżu Omalos znajduje się na wysokości ponad tysiąca metrów, a wyjście przy morzu, więc cała trasa idzie w dół. Najpierw schodzi się stromymi zygzakami przez las, ścieżka wyłożona kamieniem, miejscami zrobione drewniane poręcze. Zatrzymywałem się kilka razy, żeby dać odpocząć kolanom, bo zjazd obciąża je mocniej niż podejście.

Mniej więcej w połowie drogi przechodzi się przez Żelazną Bramę, tam skały wznoszą się na trzysta metrów w górę, a między nimi wąskie przejście. Woda płynie wprost po ścieżce, trzeba skakać z kamienia na kamień. Po tym wąwóz robi się szerszy, pojawiają się otwarte polany. Widziałem dzikie kozy, stały na skałach i obserwowały wędrowców.

Ostatnie kilometry do Agia Roumeli prowadzą już poza wąwozem, ścieżka sucha i pyłowa. Tam nie ma cienia, więc wypiłem prawie całą wodę, którą wziąłem ze sobą.

Odpowiedź dodana: 2026-05-18

Od sosen do morza przez wąską przełom

Trasę pokonywałam z grupą, towarzyszył nam przewodnik. Zaczęliśmy o szóstej rano z górnego punktu, gdzie stoi budka strażników. Sprawdzają bilety i opowiadają podstawowe zasady. Najpierw idziesz lasem, ścieżka pętla między sosnami, powietrze świeże i chłodne. Gdzieś po godzinie las rzednie, zaczynają się otwarte odcinki z krzakami. Przewodnik opowiadał, że tutaj rosną endemiczne rośliny, które nigdzie indziej na wyspie się nie spotyka.

Najbardziej imponujące miejsce dla mnie było tam, gdzie wąwóz zwęża się do kilku metrów. Skały wiszą z obu stron, między nimi płynie strumyk. Zmoczyłam buty, bo trzeba było iść prosto po wodzie. Po tym wąskim miejscu wąwóz znowu się rozszerza, ścieżka staje się bardziej równa. Zrobiliśmy przerwę przy opuszczonej wsi, tam jest źródło z zimną wodą.

Do wyjścia na wybrzeże doszliśmy gdzieś o drugiej po południu. Nogi huczały, choć uważałam się za przygotowaną. Na wyjściu strażnicy zbierają bilety, sprawdzają, czy wszyscy wyszli.

Odpowiedź dodana: 2026-05-21

Zejście z płaskowyżu przez przełom do morza

Werner Delwig

Przeszedłem wąwóz samodzielnie, bez grupy. Wchodziłem przez górny punkt na płaskowyżu Omalos, tam kupiłem bilet w budce strażników. Pierwsze kilometry prowadzą stromym zejściem, ścieżka wyłożona kamieniem, miejscami zrobione drewniane schody. Las dookoła gęsty, cień przyjemny, ale trzeba patrzeć pod nogi, bo kamienie nierówne. Gdzieś na piątym kilometrze trafiłem do najwęższego miejsca, gdzie skały się zbliżają. Tam płynie strumyk, trzeba było przeskakiwać przez kamienie.

Po wąskim przejściu wąwóz się rozszerza, pojawiają się otwarte przestrzenie. Widziałem opuszczoną wioskę Samaria, tam został mały kościół i ruiny domów. Do Agia Roumeli wyszedłem gdzieś za pięć i pół godziny. Ostatnie kilometry prowadzą już poza wąwozem, przez suchą dolinę. Tam bardzo gorąco, cienia nie ma, żałowałem, że nie wziąłem więcej wody.

Odpowiedź dodana: 2026-05-03
Podobał Ci się artykuł? Podziel się nim z przyjaciółmi:
Facebook
Twitter
Pinterest
WhatsApp

PRZYDATNE USŁUGI W JĘZYKU POLSKIM, Z KTÓRYCH REGULARNIE KORZYSTAMY PODCZAS NASZYCH PODRÓŻY

AUTORZY TEGO PRZEWODNIKA

Picture of Rozhkov Vlad
Rozhkov Vlad

Jestem zapalonym niezależnym podróżnikiem, travel bloggerem z ponad 10-letnim doświadczeniem

Picture of Julia Kium
Julia Kium

Podróżuję po Europie już od 8 lat. Tutaj dzielę się swoim doświadczeniem i przydatnymi poradami, jak wybrać dobrą wycieczkę fakultatywną i później nie pożałować

O AUTORACH

Dobrze widzieć Cię na mojej stronie! Mam nadzieję, że informacje, którymi się tu dzielę, przydadzą się Wam, bo uwielbiam nie tylko podróżować, ale także dzielić się własnymi doświadczeniami i odkryciami.

O nas i o tym, dlaczego prowadzimy ten Autorski Przewodnik po Chorwacji, napisaliśmy szczegółowo tutaj

WAKACJE, TURYSTYKA, INFORMACJA

PRZYDATNE USŁUGI W JĘZYKU POLSKIM, Z KTÓRYCH REGULARNIE KORZYSTAM PODCZAS MOICH PODRÓŻY

AUTORZY TEGO PRZEWODNIKA

Picture of Rozhkov Vlad
Rozhkov Vlad

Jestem zapalonym niezależnym podróżnikiem, travel bloggerem z ponad 10-letnim doświadczeniem

Picture of Julia Kium
Julia Kium

Podróżuję po Europie już od 8 lat. Tutaj dzielę się swoim doświadczeniem i przydatnymi poradami, jak wybrać dobrą wycieczkę fakultatywną i później nie pożałować

O AUTORACH

Dobrze widzieć Cię na mojej stronie! Mam nadzieję, że informacje, którymi się tu dzielę, przydadzą się Wam, bo uwielbiam nie tylko podróżować, ale także dzielić się własnymi doświadczeniami i odkryciami.

O nas i o tym, dlaczego prowadzimy ten Autorski Przewodnik po Chorwacji, napisaliśmy szczegółowo tutaj