Zaktualizowano:
Przeszłam wąwóz Samaria zeszłego lata i zajęło mi to około siedmiu godzin razem ze wszystkimi postojami. Jeśli iść bez specjalnych przerw, można dać radę w pięć godzin, ale po co się spieszyć, kiedy dookoła takie piękno?
Trasa zaczyna się na wysokości 1250 metrów i schodzi w dół do morza, czyli kolana odczuwają poważne obciążenie. Pierwsze kilometry idzie się dość szybko, bo stok jest stromy i dosłownie lecisz w dół. Potem tempo naturalnie zwalnia, zwłaszcza gdy dochodzisz do najwęższego miejsca, gdzie skały stoją niemal tuż przy sobie. Tam zawsze gromadzą się ludzie, wszyscy fotografują się i zachwycają widokami.
Ostatnie kilka kilometrów do Agia Roumeli wydaje się niekończące, bo idziesz już po równinie w upale, nogi huczą i chcesz tylko jednego — dotrzeć do morza. Liczyłam każde sto metrów. Za to potem można się wykąpać i odpocząć w tawernie, czekając na prom.
Planuję wycieczkę na Kretę i bardzo chciałabym przejść wąwóz Samaria, ale nie wiem ile czasu zarezerwować na tę trasę. Czy ktoś może podzielić się swoimi doświadczeniami? Interesuje mnie realny czas przejścia dla osoby w średniej kondycji, która nie jest profesjonalnym turystą górskim, ale regularnie chodzi. Czy siedem godzin to wystarczający zapas czasu?
Katarzyna
Werner Delwig
Zajęło mi to około sześciu i pół godziny, chociaż przewodnik mówił, że średni czas to pięć-sześć godzin. Nie jestem sportowcem, chodzę normalnie, więc tempo miałem komfortowe. Widziałem ludzi, którzy dosłownie biegli w dół, wyprzedzając wszystkich, ale po co takie obciążenie dlastawów?
Początek szlaku bardzo malowniczy, las, źródła, świeże powietrze. Tam szedłem wolno, rozglądałem się, fotografowałem. Po połowie trasy już po prostu chciałem dojść, bo narastał upał, a cienia było coraz mniej. Ostatnie trzy kilometry szedłem niemal na autopilocie, myślałem tylko o zimnej wodzie w wiosce.
Szliśmy z zorganizowaną grupą i zajęło to prawie osiem godzin. Przewodnik zatrzymywał nas co pół godziny, opowiadał o roślinach, pokazywał ślady dzikich kóz. Lubiłam słuchać, ale szczerze mówiąc, czasami chciałam po prostu iść dalej bez przerw.
Jeszcze w grupie zawsze ktoś zostaje w tyle i trzeba czekać. Jedna kobieta obtarła sobie nogi już na trzecim kilometrze i wszyscy zwolniliśmy pod jej tempo. Gdybym szła sama, na pewno dałabym radę spokojnie w sześć godzin.
Wystartowałem o szóstej rano, kiedy wąwóz dopiero się otworzył, i przeszedłem w niecałe pięć i pół godziny. Pierwsze godziny szło się lekko, chłodno, mało ludzi z przodu. To daje możliwość cieszenia się ciszą i nie przepychania się w tłumie przy wąskich miejscach.
Przed południem byłem już w wiosce Agia Roumeli i zdążyłem normalnie zjeść obiad przed promem. Kto wychodzi później, ten i idzie w upale, i na prom czeka dłużej, bo wszyscy przychodzą jednocześnie. Tempo miałem średnie, bez maratońskich biegów, po prostu równo szedłem naprzód.
Bruno Planck
Zajęło mi prawie siedem godzin, bo często się zatrzymywałem. Fotografowałem skały, piłem wodę, jadłem przekąski. Raz nawet zasnąłem na kamieniu na jakieś dwadzieścia minut, bo wstałem bardzo wcześnie i się nie wyspałem. Technicznie trasę można przejść szybciej, ale nie widzę sensu gonić, jeśli przyjechałem podziwiać przyrodę.
Najwięcej czasu zabrał odcinek po najwęższym miejscu, tam siedziałem przy strumyku, ochładzałem nogi. Jeszcze zatrzymałem się w starej wiosce, którą opuścili mieszkańcy, kiedy wąwóz zrobiono rezerwatem. Tam ciekawe ruiny kościoła i domów. Gdybym szedł bez postojów, pewnie dałbym radę w pięć godzin.
Przejście zajmuje od pięciu do siedmiu godzin w zależności od przygotowania. Szłam sześć godzin czystego czasu, plus jeszcze godzina na odpoczynek. Trzeba rozumieć, że wyjść można tylko w jednym kierunku, drogi powrotnej nie ma. Więc jeśli wystartowałeś, będziesz musiał dojść do końca, inaczej tylko helikopter ewakuacyjny.
To psychologicznie dyscyplinuje. Kiedy się męczysz, nie zostaje nic innego, jak tylko iść dalej. Widziałam ludzi, którzy siedzieli z boku ścieżki z takimi minami, jakby żałowali, że w ogóle tu przyszli. Ale wszyscy doszli, bo alternatywy nie ma.
Zobacz także inne odpowiedzi na pytania dotyczące tego tematu:
PRZYDATNE USŁUGI W JĘZYKU POLSKIM, Z KTÓRYCH REGULARNIE KORZYSTAMY PODCZAS NASZYCH PODRÓŻY
AUTORZY TEGO PRZEWODNIKA
Jestem zapalonym niezależnym podróżnikiem, travel bloggerem z ponad 10-letnim doświadczeniem
Podróżuję po Europie już od 8 lat. Tutaj dzielę się swoim doświadczeniem i przydatnymi poradami, jak wybrać dobrą wycieczkę fakultatywną i później nie pożałować
O AUTORACH
Dobrze widzieć Cię na mojej stronie! Mam nadzieję, że informacje, którymi się tu dzielę, przydadzą się Wam, bo uwielbiam nie tylko podróżować, ale także dzielić się własnymi doświadczeniami i odkryciami.
O nas i o tym, dlaczego prowadzimy ten Autorski Przewodnik po Chorwacji, napisaliśmy szczegółowo tutaj
AUTORZY TEGO PRZEWODNIKA
Jestem zapalonym niezależnym podróżnikiem, travel bloggerem z ponad 10-letnim doświadczeniem
Podróżuję po Europie już od 8 lat. Tutaj dzielę się swoim doświadczeniem i przydatnymi poradami, jak wybrać dobrą wycieczkę fakultatywną i później nie pożałować
O AUTORACH
Dobrze widzieć Cię na mojej stronie! Mam nadzieję, że informacje, którymi się tu dzielę, przydadzą się Wam, bo uwielbiam nie tylko podróżować, ale także dzielić się własnymi doświadczeniami i odkryciami.
O nas i o tym, dlaczego prowadzimy ten Autorski Przewodnik po Chorwacji, napisaliśmy szczegółowo tutaj