Zaktualizowano:
jestem zapalonym niezależnym podróżnikiem, travel bloggerem z ponad 10-letnim doświadczeniem.
Podróżuję po Europie już od 8 lat. Tutaj dzielę się swoim doświadczeniem i przydatnymi poradami, jak wybrać dobrą wycieczkę fakultatywną i później nie pożałować
O nas i o tym, dlaczego prowadzimy ten Autorski Przewodnik po Grecji, napisaliśmy szczegółowo tutaj
Odkąd tylko zaczęliśmy z Władem planować nasze podróże na Kretę, zatoka Balos znalazła się na naszej liście miejsc, które koniecznie musimy zobaczyć. Dlaczego właśnie Balos? Chodzi nie tylko o to, że to popularne miejsce turystyczne – chociaż, prawdę mówiąc, to również miało swoje znaczenie. Przyciągnęła nas możliwość zobaczenia jak trzy morza łączą się w jednej lagunie: Jońskie, Egejskie i Libijskie. To taki naturalny miks, który nieczęsto można spotkać.
Po wylądowaniu w Chanii, która stała się naszym głównym obozem podczas urlopu, natychmiast pomyśleliśmy, jak dotrzeć do tej legendarnej zatoki. Z jednej strony mogliśmy wynająć samochód i samodzielnie wyruszyć na poszukiwanie przygód. Jednak znając lokalne górskie drogi, szybko porzuciliśmy ten pomysł.
Zdecydowaliśmy się więc na najprostsze rozwiązanie i skorzystaliśmy ze sprawdzonego wariantu – zarezerwować wycieczkę z wyprzedzeniem. W tym celu skorzystałem z serwisu GetYourGuide który już wielokrotnie mi pomógł w podróżach. To proste: znalazłem odpowiednią wycieczkę, zarezerwowałem miejsca i mogliśmy spokojnie cieszyć się innymi urokami życia, nie martwiąc się o organizacyjne drobiazgi. Tym razem wybraliśmy wycieczkę, która obejmowała transfer bezpośrednio z hotelu, rejs promem na sąsiednią wyspę Gramvousa i, oczywiście, kilka godzin w samej zatoce Balos.
Szczerze mówiąc, wstawanie o wpół do ósmej rano na urlopie nie jest łatwym zadaniem, ale zdecydowanie było tego warto. Gdy tylko postawiliśmy stopę na brzegu zatoki Balos, wszystkie nasze poranne trudności zniknęły. Ten wyjątkowy zakątek Krety zachwyca od pierwszego spojrzenia, więc nie mogłem się nie podzielić z Wami tą niesamowitą przygodą.
Chania: rejs do zatoki Balos i na wyspę Gramvousa z transferem i biletem na łódź
Trasa wycieczki z przybliżonym czasem postojów po drodze:
Jeśli chcesz zarezerwować wycieczkę na Gramvousę i Balos, możesz to zrobić tutaj
Dotarcie do zatoki Balos można osiągnąć na kilka sposobów:
Dlaczego zdecydowaliśmy się na wycieczkę, a nie na samodzielną podróż samochodem do zatoki Balos?
Droga samochodem jest bezpieczna aż do miasteczka Kissamos, ale potem od hotelu Balos Beach zaczyna się prawdziwy ekstrem. Trzeba przejechać około 15 km górską drogą, gdzie prędkość nie powinna przekraczać 30 km/h, bo na przednionapędowym samochodzie ryzykujesz zjechanie z urwiska, które towarzyszy ci przez całą drogę po prawej stronie.
Szerokość drogi wynosi dwie, a miejscami tylko półtorej szerokości samochodu, i prowadzi ona raz w górę, raz w dół. W takich warunkach będziecie jechać przez co najmniej godzinę lub dłużej, bo trzeba poruszać się bardzo wolno.
Z uwagi na te niuanse związane z samodzielną podróżą autem, wybraliśmy najbezpieczniejszą i stosunkowo budżetową opcję – w ramach grupy wycieczkowej, w cenie 60 euro za osobę (jest też opcja za 50 eur bez obiadu, ale my wybraliśmy z obiadem, bo cała wycieczka, łącznie z drogą w obie strony, trwa 12 godzin).
Wyjazd autobusem z hotelu był bardzo wczesny — o 7:30, wyjeżdżaliśmy z miasta Chania. Po drodze zatrzymywaliśmy się jeszcze w 6 hotelach, aby zabrać innych turystów. To oczywiście jest minusem, ponieważ przez to droga znacznie się wydłuża.
W podróży byliśmy przez około 4 godziny. Przewodniczka, która towarzyszyła naszej grupie, przez całą drogę w obie strony praktycznie bez przerwy opowiadała nam o historii wyspy Kreta, łącząc ją z innymi zabytkami i miejscami, które mijaliśmy.
Dotarliśmy do Kissamos (Kasteli) do przystani Kavonisi, skąd odpływa statek do zatoki Balos, a następnie na wyspę Gramvousa. Wycieczka zajmuje cały dzień,więc warto zabrać wygodne buty do chodzenia po górach, krem przeciwsłoneczny, nakrycie głowy, wodę i aparat fotograficzny.
Razem z nami na statku podróżowały jeszcze kilka grup z innymi przewodnikami, co zdarza się rzadko. Zazwyczaj na wycieczkach, w których uczestniczyliśmy, nasze grupy podróżowały oddzielnymi łodziami, ale tutaj starano się wypełnić statek do pełna, były nawet ludzie, którzy kupili bilety na miejscu i płynęli na stojąco
Wypłynęliśmy z przystani o 11:30, na naszym dwupokładowym statku, który był w stanie pomieścić aż 1000 osób. Na pokładzie mieliśmy się wszystko, co potrzebne dla komfortowej, 40-minutowej podróży— chroniące przed palącym słońcem, muzyka, wygodne miejsca do siedzenia, kafejka-bar oraz toalety. W trakcie rejsu emitowano nagranie z oprowadzaniem po mijanych miejscach, a jedna i ta sama informacja była dostępna w kilku językach.
Podczas płynięcia mogliśmy podziwiać piękną linię brzegową, a przez pewien czas widoczna była nawet ta kręta droga, po której powoli poruszały się nieliczne samochody zmierzające w kierunku przystani.
Jak dojechać do Zatoki Balos samodzielnie samochodem
Podróż do plaży Balos samochodem może być fascynującą przygodą,zwłaszcza gdy droga prowadzi przez malownicze tereny i zróżnicowany krajobrazy. Oto szczegółowy przewodnik, który pomoże Ci dotrzeć do tego wspaniałego miejsca.
Przegląd trasy:
Plaża Balos znajduje się na północno-zachodnim wybrzeżu Krety, w pobliżu miasta Kissamos. Podróż zazwyczaj obejmuje zarówno asfaltowe, jak i gruntowe drogi.
Szczegółowe instrukcje dojazdu do plaży Balos samochodem:
— Dojazd do Kissamos: Jeśli jeszcze nie byłeś w Kissamos, to będzie twój punkt startowy. Kissamos leży około 40 km na zachód od Chanii.
— Znaki drogowe: Szukaj oznaczeń na «Balos» lub «Wyspę Gramvousa».
— Kissamos — Kaliviani: Z Kissamos kieruj się na północny zachód do wioski Kaliviani, która znajduje się około 7 km stąd.
— Stan drogi: Droga jest asfaltowa i w dobrym stanie do Kaliviani.
— Droga gruntowa: Po Kaliviani droga staje się gruntowa. Ta część drogi ma około 8 km i może być wyboista.
— Prędkość i ostrożność: Jedź powoli i ostrożnie, ponieważ droga może być nierówna i wąska. Warto mieć pojazd z odpowiednim prześwitem.
— Miejsce parkingowe: Dojedziesz do miejsca parkingowego na końcu drogi gruntowej. Zaparkuj tam swój samochód.
— Szlak pieszy: Od parkingu znajduje się dobrze oznakowana ścieżka prowadząca w dół do plaży Balos. Spacer trwa około 20-30 minut.
— Obuwie: Załóż wygodne buty, ponieważ ścieżka może być kamienisty i miejscami stromy.
Moje rady:
Gdzie wypożyczyć auto? Zazwyczaj korzystamy z serwisu Discovercars.com. W sezonie na Krecie można wynająć dobrego SUV-a za 45-50 euro za dobę. Dodatkowo trzeba będzie doliczyć koszty paliwa, aby móc zobaczyć wszystkie atrakcje.
Na przykład, od Chanii do plaży Balos jest około 110 km w obie strony (warto dodać, że 16 km trzeba przejechać po drodze gruntowej, więc zużycie paliwa może być wyższe) – na benzynę wydaje się około 15 litrów, co kosztuje z kolei około 23 euro. Należy też pamiętać o podwyższonym ryzyku ubezpieczeniowym; nie każda wypożyczalnia zgodzi się na taką podróż, nawet w przypadku auta 4×4, dlatego najlepiej wykupić Super-ubezpieczenie, które pokrywa wszystko, a to dla takiego auta to dodatkowe około 17 euro dziennie.
Tak więc, jak widać, wycieczka do Balos może być znacznie przyjemniejsza i tańsza. Jeśli jednak zdecydujesz się na samodzielną podróż, polecam przeczytać mój artykuł o wynajmie samochodu na Krecie.
Podsumowanie:
Oto widok na tę samą drogę, którą turyści jadą samochodami do przystani. My też mogliśmy wynająć samochód, ale postanowiliśmy nie ryzykować i powierzyć podróż profesjonalistom
Pytania o plażę Balos z nowymi odpowiedziami:
Dlaczego wszyscy pragną odwiedzić zatokę Balos?
Zatoka Balos to jedna z najtrudniej do osiągnięcia plaż na wyspie Kret. Znajduje się na północno-zachodnim krańcu wyspy, u końca półwyspu Korikos, naprzeciwko słynnej pirackiej wyspy Gramvousa. W tej zatoce łączą się trzy morza — Jońskie, Egejskie i Libijskie.
Za olśniewający widok, plaże z trzema rodzajami piasku (białym, czarnym i różowym) oraz wiele odcienie wody, nazywana jest „Kretańskimi Malediwami”, i rzeczywiście tak jest.
Różnorodność kolorów wody w zatoce związana jest z różnymi temperaturami i przezroczystością wody w trzech morzach, które łączą się w lagunie. Dno zatoki, które miejscami jest płytkie, a miejscami opada w głębokość, sprawia, że o różnych porach dnia i w zależności od zachmurzenia można dostrzegać ponad 25 odcieni wody.
Oto jak wyglądało morze, gdy zbliżaliśmy się do zatoki Balos. Krystalicznie czysta niebieska woda, można nawet zobaczyć najmniejsze kamyczki na samym dnie
Wycieczka składa się z dwóch części: pierwsza to zwiedzanie wyspy Gramvousa, a druga część to wizyta w zatoce Balos.
Na zwiedzanie wyspy Gramvousa przeznaczone są 2 godziny, abyście mieli czas na wspięcie się na starą fortecę, samodzielne ją zwiedzić, zrobić zdjęcia, a następnie zejść w dół i popływać w zatoce.
Może się przydać: na naszej stronie znajduje się szczegółowy artykuł na temat zatoki Balos i sąsiedniej wyspy Gramvousa. Zachęcam do poświęcenia 10 minut na przeczytanie go
Dlaczego wyspa Gramvousa nazywana jest Wyspą Piratów?
Wyspa Gramvousa zyskała swoją sławę dzięki piratom, którzy okupowali ją i kontrolowali wszystkie północno-zachodnie wody Krety. Na terenie wyspy znajduje się wenecka forteca, którą piraci zdobyli w 1825 roku i uczynili swoją bazę operacyjną.
Piraci słynęli z tego, że porywali kupców i ludzi, niejednokrotnie umieszczając ich w więzieniu i żądając okupu. Jeśli okup nie był płacony, więźniów albo wypuszczano, albo zrzucano z klifów do morza.
Forteca była praktycznie niezdobytą i zapewniała kontrolę nad żegluga w najwęższym miejscu między Kretą a Peloponezem. Weneccy żołnierze zbudowali ją w 1579 roku podczas swoich licznych wojen i starć z Turkami.
Wejście na fortecę krętą wąską ścieżką zajmuje około 30-40 minut. W tym momencie zaczęliśmy
żałować, że mało trenowaliśmy na siłowni, ponieważ nasi «koledzy z wycieczki» poruszali się znacznie szybciej od nas i robili mniej przerw niż my.
Wspinaczka na początku nie wygląda na zbyt trudną, ale to tylko do momentu, gdy sam zaczniesz się wspinać. Na początku też myśleliśmy, że to bułka z masłem i że praktycznie nie ma co się męczyć, ale podczas wspinaczki szybko zmieniliśmy zdanie
Po dotarciu na szczyt, pierwszą rzeczą, jaką zrobiliśmy, było zrobienie pięciominutowej przerwy w cieniu przy bramie fortecy. Sama forteca okazała się bardzo rozległa ,na jej terenie znajdują się ruiny wielu budynków, jest gdzie pospacerować i nikt nikomu szczególnie nie przeszkadza.
Z terenu starej fortecy rozciągają się wspaniałe widoki na zatokę Balos i zatokę wyspy Gramvousa. W rzeczywistości akwen jest widoczny na dziesiątki kilometrów we wszystkie strony. Patrząc na niego z fortecy , zrozumieliśmy, dlaczego piraci upodobali sobie to miejsce.
Widoki są nie tylko piękne — są oszałamiające. Szkoda jednak, że poza podziwianiem krajobrazu nie ma tu zbyt wiele do zrobienia. Mieliśmy nadzieję na to, że będzie tu coś wspaniałego, biorąc pod uwagę bogatą historię wyspy
Na terenie fortecy znajduje się nawet własny kościół pod wezwaniem Matki Boskiej Kleftirnej (od słowa „kleft” – złodziej, uzbrojony buntownik). Msze odprawiał biskup Ignacy Ardameryjski. To on również był pomysłodawcą i wykonawcą organizacji szkoły dla dzieci.
Wcześniej wyspa nazywała się „Kramwoésa” (miejsce, gdzie rośnie dużo kapusty), jednak poza agawami i kolcami, nic więcej tam nie znalazłam. Gramvousa powróciła do Grecji dopiero w 1913 roku, wcześniej należała do Turków.
To wszystko co udało nam się znaleźć z architektury na wyspie. Zaskakuje, że taką atrakcję nie jest remontowana ani specjalnie pielęgnowana A budowle same w sobie rozpadają się, dając wrażenie, że za około 10 lat wszystko tu się zawali, a zostaną tylko walające się cegły
Po obejrzeniu wszystkich atrakcji fortecy zaczęliśmy schodzić z powrotem. Na dole znajduje się wspaniała plaża z krystalicznie czystym morzem i białym piaskiem. Po męczącej wspinaczce i zejściu odpoczynek tutaj to czysta przyjemność. Jednak nie mieliśmy już czasu na relaks.
Wychodząc na plażę, można poczuć się jak na bezludnej wyspie. Wokół nie ma nikogo oprócz turystów, a gdy odpływał nasz statek, plaża została całkowicie pusta.Chciałoby się na chwilę zostać tutaj sam na sam i cieszyć się otoczeniem
Statek dał sygnał kontrolny, który oznaczał, że nadszedł czas aby wracać i płynąć do zatoki Balos. Po odpłynięciu, Gramvousa znów wrócił do swojego pierwotnego wyglądu, wyspa opustoszała, a my ruszyliśmy dalej.
Warianty podobnych wycieczek do zatoki Balos z Chanii i innych miast Krety
Jeśli już dobrze odpoczęliście, poleżeliście na plaży i skosztowaliście wszystkich możliwych koktajli, nadszedł czas na prawdziwą przygodę. Zatoka Balos to idealne miejsce, gdzie można poczuć się prawdziwym odkrywca. Na Krecie istnieje wiele opcji wycieczek, więc zobaczmy co można wybrać i jak to wpłynie na wasz budżet i nastrój.
Zacznijmy od klasyki (ta wycieczka jest bardzo podobna do naszej) — jednodniowa wyprawa z Retimno na wyspę Gramvousa i do zatoki Balos. Rano, gdy inni jeszcze śpią, zabierze was autobus i razem z grupą turystów wyruszycie do portu Kissamos. Stamtąd promem popłyniecie na wyspę Gramvousa. Jeśli nie boicie się wędrówki na wzgórze do starożytnej weneckiej fortecy w słońcu, ta wycieczka jest właśnie dla Was!
Po tym wszystkim będziecie mogli odpocząć na białych plażach Balos, gdzie można zarówno opalać się, jak i cieszyć się krystalicznie czystymi wodami. W sezonie taka przygoda kosztuje 17 euro od osoby.
Teraz dla tych, którzy kochają życie w komfortowych warunkach. Rejs katamaranem z Kissamos do zatoki Balos i wyspy Gramvousa to jak bajka, tylko z piwem, winem i nurkowaniem. Nie musisz się męczyć na podjazdach — po prostu ciesz się morskim wiatrem, podczas gdy szef kuchni przygotowuje dla Was świeże owoce morza.
To nie tylko wycieczka, to prawdziwa gastronomiczna podróż na falach. A dobra wiadomość — cena jest stała jak kurs euro, i wynosi 195 euro bez względu na sezon.
A dla tych, którzy nie lubią tłumów i uważają, że wycieczki są stworzone dla innych, a nie dla nich, mogę polecić prywatną wycieczkę jeepem z Chanii do zatoki Balos. Tutaj wszystko jest maksymalnie indywidualne: kierowca w SUV-ie, komfortowa trasa, a co najważniejsze — nikt nie stoi nad głową.
Po przyjemnej podróży zostaniecie dostarczeni bezpośrednio do laguny Balos, gdzie będziecie mogli się zrelaksować i pomyśleć, jak cudownie byłoby, gdyby taki prywatny tur był wliczony w cenę każdego dnia wypoczynku. Koszt tej przyjemności to 400 euro, ale można jechać w grupie do 4 osób.
Więc, przyjaciele, wybór należy do was. Najważniejsze to nie zapomnijcie o kremie przeciwsłonecznym i dobrym nastroju.
Po 20 minutach nasz statek przybił do zatoki, gdzie mieliśmy 3 godziny na zwiedzanie. Pierwsze wrażenia — jakbyś trafił do tropikalnego raju.
To jedna z najsłynniejszych plaż wyspy Kreta, która jest znana z białych, piaszczystych plaż i turkusowej wody w różnych odcieniach. Całe bogactwo kolorów można zobaczyć, wspinając się na górę.
W drodze często napotykaliśmy się na szczeliny z wodą — to efekt wielokrotnych trzęsień ziemi. Pęknięcia są bardzo głębokie. Później zdecydowałam się i zanurzyłam się w jednej z nich, ale do dna w centrum «jeziora» nie dotarłam.
Po drodze trafiliśmy także na solankowe kałuże. Po odparowaniu wilgoci na niektórych kamieniach można było znaleźć prawdziwą soli morskiej.
Na początku myślałam, że to pleśń, ale okazało się, że to sól morska, która zgromadziła się i wyparowała w takich zagłębieniach. Jest tu ich ogromna ilość
Odwiedzanie zatoki jest płatne. Ekologiczna opłata wynosi 1 euro od osoby i została wprowadzona w celu utrzymania czystości plaży. Dowiedzieliśmy się także, że do zatoki można dotrzeć także lądowo.Przy brzegu zatoki biegnie ścieżka dla osłów. Można wynająć osła z przewodnikiem, który poprowadzi was wzdłuż górskiej ścieżki do zatoki.
W oddali można zobaczyć tę właśnie ścieżkę, którą prowadzone są osły. Nam nie udało się nimi przejechać, ale ale widzieliśmy parę turystów, których zabierano z zatoki.Osły poruszają się bardzo wolno, ale przynajmniej nie trzeba iść na piechotę
W poszukiwaniu różowego piasku weszliśmy na płytkie wody, gdzie po kostki brodzili inni turyści. Ledwie się nie rzuciliśmy za nimi na przeciwny brzeg. Na szczęście nasz wzrok padł na drugą stronę zatoki, gdzie ujrzeliśmy morską przestrzeń, gdzie można nie tylko chodzić po płytkich wodach, ale też normalnie popływać.
A potem znaleźliśmy to, czego naprawdę tak bardzo chcieliśmy tutaj zobaczyć – różowy piasek.To nie był mit. Kontrast był niesamowity – błękitne morze i różowy piasek, zupełnie jak na tych bajkowych reklamowych broszurach. Przyczyną tego różowego piasku jest gatunek lokalnego muszla, czyli muszki zmielone przez siłę fal na drobne cząsteczki.
Inne wyjątkowe atrakcje przyrodnicze w pobliżu Zatoki Balos i wyspy Gramvousa. Co jeszcze warto zobaczyć w okolicy?
Gdy już odkryjecie zatokę Balos oraz wyspę Gramvousa i wciąż czujesz pragnienie nowych odkryć, nie spiesz się z zakończeniem swojej podróży. W pobliżu znajduje się kilka naturalnych skarbów, które naprawdę warto zobaczyć.
Na początek możesz wybrać się na rejs do wysp Lazareta i Agia Teodori. Tam nie tylko dowiecie się o weneckiej okupacji Krety, ale także zobaczycie pozostałości niemieckiego samolotu z czasów II wojny światowej.
Na wyspie Agia Teodor będziecie mogli zobaczyć miejscowe kozy kri-kri. A następnie zatrzymacie się na wyspie Lazareta, gdzie możecie popływać w krystalicznie czystej wodzie i odpocząć na plaży, słuchając szumu fal. Co może być lepszego? Cena tej wycieczki wynosi 25 euro, niezależnie od sezonu.
Jeśli szukacie jeszcze większego spokoju i prywatności, prywatna wycieczka do lagun Falasarna oraz Elafonisi będzie idealnym wyborem. Czas trwania wycieczki wynosi 8 godzin, podczas których będziecie mogli cieszyć się nie tylko wspaniałymi plażami, ale także odwiedzić kilka malowniczych miejsc, takich jak jaskinia Agia Sofia i tradycyjne kreteńskie wioski.
Dodatkowo przewidziane są dwie przerwy na kąpiel: najpierw na słynnej plaży Elafonisi, a następnie na mniej znanej, lecz równie urokliwej plaży Falasarna. Dla miłośników komfortowego plażowania i relaksu to prawdziwe odkrycie. Koszt takiej wycieczki wynosi 120 euro, jednak warto pamiętać, że prywatna wycieczka jest przeznaczona dla minimum 4 osób.
A na koniec, jeśli zawsze marzyliście o zobaczeniu plaży z różowym piaskiem, koniecznie wybierzcie się na wycieczkę na wyspę Elafonisi (zresztą, plaża Elafonisi, o której mowa w opisie poprzedniej wycieczki, nie znajduje się na samej wyspie, lecz po drugiej stronie cieśniny, na Krecie).
To grupowa, jednodniowa wycieczka, która trwa 13 godzin, ale uwierzcie, że warto.Będziecie mogli kąpać się w krystalicznie czystej wodzie i spacerować po piasku, który,naprawdę ma różowy odcień.. Cena wycieczki wynosi 45 euro, i znowu, niezależnie od sezonu.
Wyczekiwany różowy piasek już był już pod naszymi stopami. Czasami natura naprawdę mnie zaskakuje swoimi niezwykłymi połączeniami i anomaliami. A tak przy okazji,zanim powiedziano nam, że to zmielone muszle, myślałam, że piasek jest zmieszany z małymi skorupiakami, które jedzą flamingi
Plaża była zatłoczona do granic możliwości. Ludzie robili zdjęcia, kąpali się i z jakiegoś powodu zbierali piasek do butelek, prawdopodobnie na pamiątkę tego miejsca.
Sama plaża miała dość cywilizowany wygląd. Wzdłuż linii brzegowej można było wynająć dwa leżaki z parasolem za dodatkową opłatą (3 euro), to chyba wszystko, co oferuje cywilizowany wypoczynek, resztę trzeba przynieść ze sobą (wodę, koc, maskę z rurką i inne). Szczerze mówiąc, brak toalety był trochę uciążliwy, ponieważ była tylko na naszym statku, do którego trzeba było iść 15 minut.
Bardzo ucieszył nas też łódź z piracką flagą — w końcu gdzie indziej, jak nie przy pirackiej wyspie!
Zdecydowaliśmy się nie wynajmować parasoli i leżaków, bo głównie spacerowaliśmy po wodzie i szukając czegoś ciekawego. I znaleźliśmy — piracka łódź przypomina wszystkim, że kiedyś w zatoce panowały ciemne czasy
Podczas rejsu wycieczkowym statkiem zanurzyć się w świat niesamowitych krajobrazów, nacieszycie się morskim powietrzem i dziewiczą przyrodą, nietkniętą przez człowieka. Mnóstwo wrażeń i pozytywnych emocji — to właśnie dla tego pojechaliśmy na wakacje.
Ale nadszedł czas, by wracać na prom, przed nami jeszcze cztery godziny jazdy do Chanii. Czas spędzony w zatoce, widok różowego piasku, kąpiele w morzu i «kąpiele» w rozpadlinach na długo pozostaną w pamięci jako bardzo dobre wrażenia.
Dlaczego warto wybrać wycieczkę do zatoki Balos. Zalety w porównaniu do samodzielnej wizyty
Jeśli rozważasz samodzielną podróż do zatoki Balos, pozwól, że zatrzymam cię na chwilę. A nawet na kilka chwil. Oto kilka powodów, dla których warto rozważyć wycieczkę.
Wycieczka do zatoki Balos była dla nas niezapomnianą podróżą, która pozostawiła niezatarte wrażenia i wspomnienia, do których będziemy wracać jeszcze długo! Krajobrazy tutaj po prostu zapierają dech w piersiach: biały piasek, turkusowa woda i otaczające wzgórza tworzą idealny obraz tropikalnego raju.
Z głównych, naszym zdaniem, zalet możemy wymienić następujące:
Chociaż bardzo nam się podobało, są też pewne wady, na przykład:
Nasze rekomendacje:
Podczas zatrzymania się na wyspie Gramvousa: nie zapominajcie, że wasz komfort jest najważniejszy, więc dlatego warto zabrać ze sobą zamknięte obuwie oraz odzież odpowiednią do wspinaczki na wyżyny.
Co zabrać ze sobą na wycieczkę:
Zalecamy nie pomijać śniadania, ponieważ droga jest długa i słoneczna, a miejscami może być wymagająca pod względem fizycznym; podczas podróży należy pić dużo wody.
Ta wycieczka stała się jedną z moich ulubionych części wakacji na Krecie i z przyjemnością odwiedziłbym zatokę Balos ponownie.
Statek, którym podróżowaliśmy, był wygodny, a załoga przyjazna i profesjonalna. Osobiście byłem zachwycony piracką historią wyspy Gramvousa – jak w filmach o piratach.
Ponieważ uwielbiam pływać, miałem tutaj okazję cieszyć się krystalicznie czystą wodą, i odkrywać okoliczne małe wysepki. Również bardzo podobało mi się uczucie różowego piasku pod stopami oraz oddychanie czystym powietrzem Krety.
Polecam nie ignorować powyższych zaleceń, ponieważ słońce tutaj naprawdę mocne. I nie zapomnijcie również o aparacie – te krajobrazy same proszą się o zdjęcia!
Na początku warto zaznaczyć, że sama trasa była niezwykle fascynujący. Przed nami otwierały się niesamowite widoki, a rejs łodzią dodał jeszcze więcej emocji. Również warto wspomnieć o obiedzie, którym nas poczęstowano – było wspaniale, wszystko pyszne, a owoce soczyste.
Kiedy w końcu dotarliśmy do zatoki Balos, po prostu oniemiałam z zachwytu! Biały piasek i turkusowa woda wyglądały jak z obrazu. Nie mogłam się doczekać, postoju na plaży, żeby cieszyć się tymi widokami. To naprawdę miejsce, w którym chce się zostać jak najdłużej.
Wycieczka była doskonale zorganizowana: zapewniono nam wszystko,czego potrzebowaliśmy a przewodnik był bardzo przyjazny i profesjonalny. Polecam tę podróż wszystkim, którzy planują odwiedzić Kretę. To niezapomniane chwile i wrażenia, które na długo pozostaną w pamięci!
Pytania o plażę Balos z nowymi odpowiedziami:
PRZYDATNE USŁUGI W JĘZYKU POLSKIM, Z KTÓRYCH REGULARNIE KORZYSTAMY PODCZAS NASZYCH PODRÓŻY
AUTORZY TEGO PRZEWODNIKA
Jestem zapalonym niezależnym podróżnikiem, travel bloggerem z ponad 10-letnim doświadczeniem
Podróżuję po Europie już od 8 lat. Tutaj dzielę się swoim doświadczeniem i przydatnymi poradami, jak wybrać dobrą wycieczkę fakultatywną i później nie pożałować
O AUTORACH
Dobrze widzieć Cię na mojej stronie! Mam nadzieję, że informacje, którymi się tu dzielę, przydadzą się Wam, bo uwielbiam nie tylko podróżować, ale także dzielić się własnymi doświadczeniami i odkryciami.
O nas i o tym, dlaczego prowadzimy ten Autorski Przewodnik po Chorwacji, napisaliśmy szczegółowo tutaj
AUTORZY TEGO PRZEWODNIKA
Jestem zapalonym niezależnym podróżnikiem, travel bloggerem z ponad 10-letnim doświadczeniem
Podróżuję po Europie już od 8 lat. Tutaj dzielę się swoim doświadczeniem i przydatnymi poradami, jak wybrać dobrą wycieczkę fakultatywną i później nie pożałować
O AUTORACH
Dobrze widzieć Cię na mojej stronie! Mam nadzieję, że informacje, którymi się tu dzielę, przydadzą się Wam, bo uwielbiam nie tylko podróżować, ale także dzielić się własnymi doświadczeniami i odkryciami.
O nas i o tym, dlaczego prowadzimy ten Autorski Przewodnik po Chorwacji, napisaliśmy szczegółowo tutaj