Zaktualizowano:
jestem zapalonym niezależnym podróżnikiem, travel bloggerem z ponad 10-letnim doświadczeniem.
Podróżuję po Europie już od 8 lat. Tutaj dzielę się swoim doświadczeniem i przydatnymi poradami, jak wybrać dobrą wycieczkę fakultatywną i później nie pożałować
O nas i o tym, dlaczego prowadzimy ten Autorski Przewodnik po Grecji, napisaliśmy szczegółowo tutaj
Nazywamy się Władysław i Julia. Postanowiliśmy stworzyć dla Was ten mały blog. Uruchomiliśmy go w 2022 roku i od tamtej pory staramy się ciekawie i przydatne opowiadać o wakacjach w Grecji.Chyba całkiem nieźle nam to wychodzi!
Historia powstania Przewodnika po Grecji jest bardzo prosta. Po raz pierwszy odwiedziłem ten wspaniały kraj w 2013 roku. Kiedy chciałem pokazać Grecję Julii, okazało się, że znalezienie w internecie dobrej informacji o tym kraju jest praktycznie niemożliwe. Wtedy właśnie postanowiliśmy wypełnić tę lukę.
Odkąd sięgamy pamięcią, zawsze uwielbialiśmy podróżować. Odkrywanie nowych krajów, poznawanie obcych kultur, podziwianie piękna świata — czy może być coś lepszego? Pisanie o miejscach, które odwiedziliśmy, pomaga nam uporządkować wspomnienia w głowie. Jesteśmy pewni, że na starość miło będzie nam je przeglądać.
Za każdym razem, przygotowując się do kolejnej podróży, staraliśmy się znaleźć jak najwięcej przydatnych informacji o miastach i krajach, do których się wybieramy. I często okazywało się to trudnym zadaniem. Postaramy wyjaśnić dlaczego.
Czym nasz przewodnik po Grecji różni się od innych blogów turystycznych i dużych portali?
Kiedy tylko zaczynaliśmy prowadzić ten projekt,postanowiliśmy że spróbujemy uczynić go jak najprostszym, zrozumiałym i użytecznym. Nie staramy się zaskoczyć Was nietypowymi podróżami, nie robimy pozowanych zdjęć w prezydenckich apartamentach, do których mogliby nas wpuścić na pół godziny dla reklamowych i nie sprzedajemy żadnych głupot.
Nasz blog został przeznaczony przede wszystkim dla zwykłych turystów. Dla zakochanych par, które po raz pierwszy lecą na wakacje do Grecji. Dla rodzin z dziećmi, które kupiły wycieczkę. Dla takich samych ludzi, jakimi jesteśmy my sami. Dla Was — zwykłych i normalnych ludzi.
Jak nam to wyszło — ocenicie sami.
Kiedy przeglądasz duży portal turystyczny, kilka rzeczy staje się oczywistych:
Często autorzy takich stron nigdy nie byli w miejscach, o których piszą.
Większość informacji jest po prostu przepisana z innych stron, bez żadnego sprawdzenia czy przemyślenia (to nazywa się reraityng). Najbardziej widać to przy opisywaniu plaż w Grecji. Biura podróży (które są właścicielami takich portali) promują swoje interesy. W rezultacie odległości do plaż są często skracane kilkakrotnie (zamiast 6-7 kilometrów piszą 1-2), a kamieniste plaże nagle stają się piaszczyste. Do tego dochodzi jeszcze fakt, że informacje krążą z jednego portalu na drugi z niewielkimi zniekształceniami. Nawet jeśli początkowa wersja była całkiem niezła, to im dalej, tym więcej absurdów.
Aktualność informacji na takich stronach dla zwykłego turysty często jest niska.Przepełnione są one ogromną ilością faktów historycznych i praktycznie nie dotyczą rzeczywistych, istotnych dla nas kwestii: jak dojechać, co zjeść, gdzie przenocować, co koniecznie zobaczyć, co zabrać ze sobą (na przykład kurtkę), różnorodne interesujące szczegóły. Powód jest prosty — ludzie, którzy pisali te artykuły, nigdy nie byli w Grecji i nie mogą napisać niczego naprawdę aktualnego.
Ukryta reklama na takich portalach zazwyczaj przekracza wszelkie granice. Każdy duży portal należy do biura podróży, które realizuje swoje interesy i często silnie zniekształca fakty.
Zdarza się też, że informacji na turystycznych portalach jest bardzo mało, przez co trzeba je długo zbierać i układać w całość.
W naszym niewielkim przewodniku staraliśmy się maksymalnie wyeliminować te wady. Napisanie jednego artykułu zazwyczaj potrzeba około 2-3 dni, a czasem nawet tydzień:
Jeśli duże portale kierują się własnymi interesami i zazwyczaj zniekształcają fakty lub słabo orientują się w temacie, to blogerzy-podróżnicy popadli w drugą skrajność — wiedzą zbyt wiele i opowiadają o rzeczach, które raczej Wam się nie przydadzą.
Blogerzy zbytnio oddalili się od zwykłych podróżników. Oto, co mam na myśli:
Sami rozumiecie, że tacy ludzie żyją i podróżują zupełnie inaczej niż zwykli turyści. Nie kupują wycieczek grupowych, nie wynajmują mieszkań na krótki okres, nigdy nie stykają się z wieloma problemami,które są bardzo istotne dla Was.
Bądźmy szczerzy
Prawie wszyscy turyści wybierają się w podróż z biurami podróży. Kurorty, na których będą odpoczywać, lista wycieczek i miejsc, które będą mogli odwiedzić, są dość standardowe.
Blogerzy natomiast piszą o miejscach i miastach,do których prawdopodobnie nie uda się Wam dotrzeć. Opowiadają, jak wynajmowali mieszkanie, po godzinie targowania się z właścicielem, jak samochodem jechali w jakiś odległy zakątek kraju i wiele innych. Ale raczej nie będziecie musieli wynajmować noclegu na miejscu i pewnie nie będziecie chcieli poświęcać kilku dni na odwiedzenie jednego pięknego miejsca. Po prostu dlatego, że istnieją popularne trasy, które o wiele lepiej nadają się na pierwsze poznanie Grecji.
Blogerzy, którzy wybierają podróże w stylu DIY, mają dwa istotne niedostatki:
Zbyt profesjonalnie podchodzą do fotografii.Odwiedzając miejsca,które na zdjęciach popularnych blogerów zrobiły na mnie ogromne wrażenie, często jestem trochę rozczarowany. Bo na żywo wyglądają zupełnie inaczej. Takie zdjęcia są robione na profesjonalnym sprzęcie z użyciem statywu. A potem spędzają jeszcze godziny na obróbce i «ulepszaniu» w specjalnym edytorze. Efekt końcowy jest niesamowity, ale ma niewiele wspólnego z rzeczywistością.
A w rezultacie Wasze zdjęcia będą znacznie gorsze niż w internecie, a wiele miejsc, które na zdjęciach z sieci wydawały się niesamowicie piękne, w rzeczywistości wygląda prezentuje się zupełnie inaczej.
Fotografowie wybierają piękne kąty, nakładają filtry, starają się, aby kadrze nie znalazły się nieatrakcyjne detale, usuwają z fotografii ruiny czy śmieci i robią wiele innych rzeczy. Wszystko po to, aby zachwycić Was pięknym zdjęciem. Sam czasem nie rozpoznaję miejsc, w których byłem, oglądając takie fotografie. No bo w rzeczywistości one tak nie wyglądały!
Czy to źle? Jeśli po prostu czytacie artykuł dla rozrywki — absolutnie nie. Jest ładnie. Ale jeśli zastanawiacie się czy warto pojechać w to konkretne miejsce za swoje ciężko zarobione pieniądze, takie „ulepszone” zdjęcia mogą być szkodliwe. Możecie wydać mnóstwo pieniędzy, a potem poczuć się mocno rozczarowani.
My bardzo staramy się aby nasze zdjęcia wyglądały tak, jak będą wyglądać u Was i pokazywały, jak naprawdę wyglądają atrakcje turystyczne.
Uważamy się za zwykłych turystów i podróżujemy dokładnie tak, jak podróżuje większość ludzi. Dlatego możemy powiedzieć Wam, czego możecie się spodziewać w danym mieście, które wycieczki warto wybrać , czy gdzie coś najlepiej kupić. Cały blog to wyłącznie nasze doświadczenia i wrażenia.
Kiedyś pisałem, że preferujemy „budżetowe podróże”. I to była prawda.
Z czasem jednak dorośliśmy, zaczęliśmy normalnie zarabiać i teraz podróżujemy na dłużej i z porządnym budżetem: mieszkamy w komfortowych pokojach i odwiedzamy wszystkie atrakcje lub restauracje, które nam się podobają.
Z wielką przyjemnością wynajmujemy samochody,również w Grecji, często wybierając ciekawe modele. To pozwala nam realizować niesamowicie oryginalne ,i emocjonujące trasy.
Lubimy też wykupywać indywidualne wycieczki, żeby porozmawiać z interesującym przewodnikiem w prywatnej atmosferze. Ale również nie mamy też nic przeciwko dobrym wycieczkom grupowym.
Tak, wciąż nie mamy nic przeciwko oszczędzaniu. Ale tylko wtedy, gdy nie wpływa to zbytnio na jakość lub długość naszego wypoczynku.
Obiecaliśmy być szczerzy, więc porozmawiajmy również o tym. Tak, umieściliśmy reklamy na naszym blogu. To pomaga nam pokryć samą stronę i motywuje do pisania dalej.Trudno jest przez lata rozwijać przewodnik i inwestować w niego znaczne środki, jeśli nie przynosi to żadnego zwrotu finansowego.
Zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy, aby reklamy na blogu były uczciwe, nienachalna i przydatna:
Główną zasadą pisania każdego artykułu jest to, że możemy spokojnie wysłać go naszym rodzicom lub przyjaciołom, którzy planują wyjazd do Grecji. Z słowami: zróbcie wszystko tak, jak tam napisano.
Usługi, takie jak wynajem samochodów, wyszukiwanie wycieczek czy transferów, których polecamy, sami też korzystamy i z czystym sumieniem polecilibyśmy je znajomym. Ceny dla ludzi przychodzących z naszego bloga się nie zmienia się, a my otrzymujemy mały procent od dochodów firm, które polecamy.
Reklama na stronach jest starannie dobrana — powinna sugerować dokładnie to, co naprawdę Was interesuje. Nie umieszczamy reklamowych bloków różnych „śmieciowych” sieci reklamowych i innych niepotrzebnych rzeczy.
Nie mamy płatnych artykułów, za żadne pieniądze nie polecamy rzeczy lub miejsc, które nam się nie podobały. W ten sposób staramy się Was nie oszukiwać.
Podobnie tam, gdzie można zaoszczędzić — staramy się podpowiedzieć, jak to zrobić. A tam, gdzie naszym zdaniem warto wydać więcej — radzimy się nie szczypać.
PRZYDATNE USŁUGI W JĘZYKU POLSKIM, Z KTÓRYCH REGULARNIE KORZYSTAMY PODCZAS NASZYCH PODRÓŻY
AUTORZY TEGO PRZEWODNIKA
Jestem zapalonym niezależnym podróżnikiem, travel bloggerem z ponad 10-letnim doświadczeniem
Podróżuję po Europie już od 8 lat. Tutaj dzielę się swoim doświadczeniem i przydatnymi poradami, jak wybrać dobrą wycieczkę fakultatywną i później nie pożałować
O AUTORACH
Dobrze widzieć Cię na mojej stronie! Mam nadzieję, że informacje, którymi się tu dzielę, przydadzą się Wam, bo uwielbiam nie tylko podróżować, ale także dzielić się własnymi doświadczeniami i odkryciami.
O nas i o tym, dlaczego prowadzimy ten Autorski Przewodnik po Chorwacji, napisaliśmy szczegółowo tutaj
AUTORZY TEGO PRZEWODNIKA
Jestem zapalonym niezależnym podróżnikiem, travel bloggerem z ponad 10-letnim doświadczeniem
Podróżuję po Europie już od 8 lat. Tutaj dzielę się swoim doświadczeniem i przydatnymi poradami, jak wybrać dobrą wycieczkę fakultatywną i później nie pożałować
O AUTORACH
Dobrze widzieć Cię na mojej stronie! Mam nadzieję, że informacje, którymi się tu dzielę, przydadzą się Wam, bo uwielbiam nie tylko podróżować, ale także dzielić się własnymi doświadczeniami i odkryciami.
O nas i o tym, dlaczego prowadzimy ten Autorski Przewodnik po Chorwacji, napisaliśmy szczegółowo tutaj